DAY OFF NO.4 WASHINGTON !

WASHINGTON ! worth seeing  !  (szczególnie jak się ogląda serial „House of Cards” – polecam !)

Musze przyznać, że miasto zrobił na mnie wrażenie J Przede wszystkim faktycznie jest co zobaczyć.. zwiedzanie można przeciągać dniami.. my  mając jedynie jeden dzień , wybraliśmy co najważniejsze..

Wypożyczaliśmy samochód na dwa dni wiec jako, że Toyota czekała już na parkingu w naszym lesie we wtorek w południe postanowiliśmy to wykorzystać i po lunchu pojechaliśmy do Waterberry do centrum handlowego z normalnymi sklepami jak h&m, forever 21 i inne znane tu marki J wszędzie wyprzedaże z czego z Justyna skorzystałyśmy ..

Do Waszyngtonu wyruszyliśmy w nocy o 00:30, na miejscu po godzinnym szukaniu parkingu znaleźliśmy się w środę przed 9, szybkie śniadanie, kawa w Mcdonalds na pobudzenie i ruszamy!


Na początek BIAŁY DOM, co nas zaskoczyło w okolicach bardzo czysto ale nigdzie nie znajdywaliśmy kosza na śmieci..dlaczego? potencjalne miejsce na bombe ^^


Następnie udaliśmy się w stronę Monumentu Waszyngtonu


Znajduje sie w parku National Mall, upamiętnia prezydenturę George'a Washingtona :)

Kolejno Pomnik II Wojny Światowej - zadedykowany Amerykanom, którzy walczyli zbrojnie, jak również cywilom, podczas II wojny światowej. Składa się z 56 filarów i pary łuków, otaczających plac z fontanną w centrum




Bedąc już w parku nie można było pominąć pomnika szesnastego prezydenta Stanów Zjednoczonych Abrahama Lincolna..



Upał 40 stopniowy dawał się we znaki i zdecydowanie nie ułatwiał zwiedzania ale nie poddawaliśmy sie!

Następny cel to muzea, jest ich bardzo dużo więc trzeba coś wybrać, co istotne do wszystkich wstęp darmowy.

Wybraliśmy muzeum Air&Space (powietrze i przestrzeń) gdzie zobaczyliśmy wiele ciekawych modeli samolotów.




Drugim muzeum było Nature Muzeum. Nastawiliśmy się na wystawę dinozaurów niestety nie była aktualnie dostępna. Reszta figur to po kolei wszystkie zwierzęta z zoo + specjalne gatunki, które na naszym kontynencie nie żyja.





Oczywiście nie pominęliśmy też Kapitolu, pełniącego funkcję siedziby Kongresu Stanów Zjednoczonych..





Czas wskazywał na to, że niestety wycieczka dobiega końca. Do parkingu dzieliło nas jeszcze trochę kilometrów więc  zjedliśmy na szybko w Mcdonalds  ( w pobliżu żadnej restauracji,pubu, pizzerii ) i udaliśmy się do samochodu.

Wybraliśmy trochę tańsza trase jako bez tak wysokich opłat na bramkach jednak okazała się o wiele trudniejsza i zdecydowanie dłuższa..(nie polecam!) wracaliśmy 9h.. tak, to było dość męczące ale było warto J !

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz